Za chwilę zobaczysz efekty współpracy 10 podwykonawców branży ślubnej z całej Polski. ŚLUBNA SESJA STYLIZOWANA a w niej ślubny makijaż, suknia ślubna, garnitur dla Pana Młodego, weselne dekoracje, bukiet ślubny, obiekt weselny, a to wszystko utrzymane w najnowszych ślubnych trendach oraz kolorze roku 2019! Przygotuj się na sporą dawkę informacji, inspiracji i…tekstu do przeczytania.

Ale!

To nie będzie lanie wody <3

Dokładnie 9 stycznia napisał do nas fotograf ślubny, Piotrek Hołowienko z THISDAY.PL

Napisał: Dziewczyny, a może zorganizujemy razem ślubną sesję stylizowaną?

Z Piotrkiem znamy się wirtualnie od roku.

Najpierw od zachwycił nas swoim talentem, potem my chyba ucieszyłyśmy go kilkoma pytaniami, które zawsze zadajemy osobom, które zapraszamy do współpracy. Od początku możemy liczyć na dobre słowo od siebie nawzajem i wsparcie.

Kiedy Piotrek napisał do nas z zapytaniem o sesję, to był czas kiedy wiedziałyśmy, że właśnie przyszła do nas szansa, którą musimy wykorzystać. Aby nie dopuścić strachu do głosu najpierw się zgodziłyśmy, a dopiero potem zaczęłyśmy od pytania: „Ok, JAK zamierzamy, to zrobić?”

Zaczęłyśmy od wypisania elementów, z których chcemy, aby składała się sesja, czyli suknia ślubna, makijaż ślubny, fryzura, dekoracje stołu, obiekt weselny, garnitur Pana Młodego. Taka checklista, która miała też nam ułatwić cały proces. Następnie wypisałyśmy trendy, kolory, elementy, które chcemy pokazać w tej sesji.

Padło oczywiście na LIVING CORAL, czyli kolor roku Pantone 2019. Ale wprowadziłyśmy również trend natura do środka, vellum paper, liście monstery, złoto, aplikacje na sukni ślubnej, geometria.

Po kolei zaczęłyśmy szukać podwykonawców z branży ślubnej, którzy mogliby i chcieliby zorganizować z nami takie przedsięwzięcie.

Starałyśmy się nie wywierać na sobie presji, ale podejmować decyzje szybko.

Ola kiedy tylko dowiedziała się, że będziemy organizować tę ślubną sesję stylizowaną powiedziała: „Ja wiem skąd będzie suknia! Dress please…ta dziewczyna ma przepiękne suknie. Piszę do niej! Boże! Oby tylko się zgodziła”

No i napisała 🙂 A Renatka zgodziła się udostępnić tę suknię do sesji…Miałyśmy jednak pewne wyzwanie. Renata mieszka w Gdańsku…Zapadła decyzja, że nasza ślubna sesja stylizowana musi odbyć się między 21 a 23 lutego i koniec.

Nagle zrobiły się 3 tygodnie do sesji!

Przyspieszyłyśmy.

Każdego dnia miałyśmy zaplanowane maile, video chaty, spotkania, ustalenia, zapytania.

Starałyśmy się blokować nasze zadania, czyli jeśli miałyśmy jeden wolny dzień, to cały poświęcałyśmy na spotkania z makijażystką, z dekoratorkami, z salą weselną.

WAŻNE! Na każde spotkanie byłyśmy przygotowane. Miałyśmy pytania, inspiracje.

Jeśli widziałyśmy, że trzeba jeszcze znaleźć modelkę, napisać ogłoszenie, znaleźć garnitur, to robiłyśmy to NATYCHMIAST. Nie odwlekałyśmy niczego. Był pomysł i od razu jego realizacja, przy czym przyświecała nam słowo: JAKOŚĆ.

Po to, aby nie tracić czasu, zapału, aby nie pojawiły się wątpliwości.

Każdemu podwykonawcy dokładnie powiedziałyśmy jaki my mamy zamysł na tę sesję, co jest dla nas ważne, jaki efekt chcemy uzyskać. Pokazywałyśmy inspiracje i dyskutowałyśmy. Zawsze Ci powtarzamy, żebyś rozmawiała z osobami, które będą tworzyć ten dzień, abyś pytała ich o opinię czy radę. Nasza koncepcja ewoluowała i zmieniła się pod wpływem rozmów z osobami, które znają się na swojej pracy, mają doświadczenie i talent do tego co robią.

Czasem chciałyśmy czegoś za dużo, wtedy pani Ula nas stopowała i mówiła: „Będzie za dużo. Zaufajcie mi, wiem co robię.”

To ważne, abyś najpierw wybrała profesjonalistów, na których potem będziesz mogła polegać.

Bardzo ważny dla nas był też komfort pracy wszystkich, z którymi będziemy tworzyć tę sesję.

Miałyśmy ekipę z całej Polski, z Gdańska, Warszawy, Rzeszowa, Radomia. Wiedziałyśmy, że nie możemy zawieść przede wszystkim ich. Starałyśmy się więc na kilka dni przed sesją ułożyć scenariusz dnia sesji i napisać każdemu usługodawcy, o której potrzebujemy go na miejscu. I tak nie było potrzeby, żeby model był od samego początku, skoro przez pierwsze 2h zajmowaliśmy się modelką. Suknia ślubna też nie musiała być od samego początku, a nieco później.

Nie chciałyśmy, aby ktokolwiek tracił tam swój czas. Każdy z podwykonawców dokładnie wiedział ile zajmie mu jego pracy <3

I tak przyszedł dzień sesji – 21.02.2019 <3

Przez nas długo wyczekiwany dzień. Pełen emocji. Czy stresu? Hm… obie jesteśmy zadaniowcami. My po prostu realizujemy zadania. Nie mogłyśmy tego zawalić. Nie mogłyśmy powiedzieć: „O nie to za dużo stresu. Nie robimy tego.” Było już za późno na wątpliwości. W momencie kiedy odpisałyśmy Piotrkowi : „Ok, robimy to.” klamka zapadła. Oczywiście, że były sytuacje, które nas wybijały z rytmu, których nie przewidziałyśmy i musiałyśmy reagować na bieżąco. Oczywiście, że lepiej, by było gdybyśmy miały więcej czasu itd. Oczywiście, że warunki mogły być lepsze, że niekiedy nie wyrabiałyśmy na zakrętach, bo sesja była jednak dodatkowym zajęciem. Ale przez ani jedną chwilę nie przeszło nam przez głowę nic innego niż: „DAMY RADĘ! Wyjdzie pięknie.”
No i pytania, które zadajemy sobie w sumie bez końca: „JAK?” Jak mogę to osiągnąć? Jak mogę to zorganizować? Jak mogę pomóc, przyspieszyć, ułatwić itd.?

Dzień sesji był jednym z fajniejszych dni w ogóle w całym naszym życiu.

Była wspaniała, na koniec dnia niemalże rodzinna atmosfera.

Każdy był na czas.

Nikt na nikogo nie musiał czekać.

Każdy wiedział co, kto, gdzie.

Każdy miał warunki do pracy. Nawet jeśli nie idealne, to wiedział o tym wcześniej i mógł się do tego przygotować.

Każdy był proaktywny, zaangażowany. Z uśmiechem. Zainteresowaniem. WSPÓLNYM CELEM.

To chyba było dla nas w tym wszystkim najpiękniejsze: praca z ludźmi z Twojej bajki <3

Ok co do samej sesji ślubnej.

Chciałyśmy zrobić coś minimalistycznego, eleganckiego, ale jednocześnie nieoczywistego i odważnego.

Pani Ula zrozumiała nas bezbłędnie, a jeszcze podkręciła nasze pomysły swoim wyczuciem.

Był geometryczny złoty stojak z obfitym bukiem z kwiatów:

Do tego złote i miedziane geometryczne świeczniki, wazoniki.

Wąskie świece w kolorze roku, złote sztućce. Zamiast zwykłych podtalerzy Pani Ula zaproponowała liście monstery. Trochę się obawiałyśmy tego wszystkiego razem, ale Pani Ula powiedziała: „Wiem, co robię.”

Kiedy zobaczyłyśmy efekt końcowy powiedziałyśmy do siebie: Wow, Pani Ula naprawdę wiedziała co robi, to wygląda bezbłędnie.

Wisienką na torcie były krzesła chiavari z delikatną, ale uroczą ozdobą. Pani Ula wykonała je dosłownie dwoma ruchami.

Do tego wszystkie elementy drukowane na vellum paper.

Wyszło niesamowicie. Trochę egzotycznie, romantycznie, elegancko, nowocześnie, jednocześnie tak jakby botanicznie i może nieco glamour. Dużo odcieni ma ta sesja zwłaszcza, jeśli podkreślimy fakt, że przygotowałyśmy tę stylizację na dwóch stołach.

Z założenia miało być tylko na stole okrągłym, ale Piotrek jest człowiekiem, który ma mnóstwo pomysłów, które od razu sprawdza, zapytał :

Pani Ulu jest energia, żeby zrobić jeszcze drugi stół?”

Pani Ula: „No pewnie, że jest energia”

Raz, dwa i druga odsłona gotowa.

Na stołach okrągłych wszystkie elementy znajdują się w centrum stołu, w jego środku. Na stole prostokątny jest już nieco inny rozkład dekoracji.

Jak to się stało, że mamy dwie stylizacje?

Hmm…zawsze powtarzamy, że postawa, która jest pożądana u podwykonawców, ale i w ogóle u wszystkich ludzi, to postawa proaktywna. Taka, które cechuje się działaniem, zaangażowaniem, ciągłym rozwojem, niekiedy podejmowaniem ryzyka i walczeniem o swoje.

Wybrałyśmy firmę, która miała zrobić elementy drukowane. MOIMIRENCAMI jak się okazało zajmuje się też dekoracjami.

Kiedy napisałyśmy, że potrzebujemy w sumie jedynie zaproszeń, Madzia z MOIMIRENCAMI napisała: „A może ja bym zrobiła drugą wersję. Nie ukrywam, że chciałam pokazać też nasze dekoracje”

Wow <3 Takich ludzi szukamy!


No pewnie, że musisz pokazać co potrafisz – ROBIMY DRUGĄ KONCEPCJĘ!

Magda zaryzykowała i zawalczyła o siebie. Mogła powiedzieć: „Aaaa, no ok, to trudno, zrobię tylko zaproszenia :(„

Madzia LOVE za to, że taka jesteś!

O ile stworzenie koncepcji na jedną sesję było oczywiste, to już druga koncepcja wymagała od nas innego poziomu kreatywności.

Nie mogłyśmy pokazać tego samego zrobionego przez dwie inne firmy.

To musiało być coś zupełnie innego.

Na szczęście z Magdą złapałyśmy od razu wspólny język. I my i ona chciałyśmy trochę zaszaleć i zrobić coś w kontrze do pierwszej stylizacji.

Balansowałyśmy trochę na krawędzi, ale ostatecznie wyszło tak jak chciałyśmy. Energetycznie, romantycznie, z nutką szaleństwa.

Drugą wersję, w zasadzie drugą sesję możesz zobaczyć TUTAJ.

STYLIZACJA PANNY MLODEJ: fryzura ślubna, makijaż ślubny, suknia ślubna, bukiet ślubny

Zacznijmy od MAKIJAŻU I UPIĘCIA, w wykonaniu wspaniałej Kasi z MAKE UP BY KAS. Zależało nam tutaj na delikatnym makijażu, nie przerysowanym, ale też takim, który nawiązywałby do naszgo koloru przewodniego, czyli LIVINGCORAL. Kasia  wspaniale przemyciła tę tonację aplikując ciepły kolor cieni w załamanie powieki. Wyrazistości dodały rzęsy, zagęszczone kępkami. Usta również były spójne z kolorem przewodnim. Tutaj zdecydowanie zależało nam na tym, by makijaż był świetlisty i promienny, naszym zdaniem wyszło perfekcyjnie! Jeśli chodzi O FRYZURĘ. postawiłyśmy na niskie, dość luźne upięcie. Fryzura dodała całości romantycznego sznytu, a w związku z tym jak wyglądała suknia zależało nam, by uwydatnić odkryte plecy.

No właśnie! Suknia ślubna od DRESS PLEASE. Przepiękna suknia ślubna w literę A, z długimi rękawami i cudownymi aplikacjami i przeźroczystą górą, zapisuje się totalnie w trendach ślubnych 2019 roku. Bardzo głęboki dekolt na plecach był zachwycający i mega kobiecy. Suknia natomiast wykonana jest w taki sposób, że “pewnie” leży i daje poczucie komfortu. Suknia ślubna, fryzura i makijaż i oczywiście nasza modelka Martyna tworzyły naprawdę spektakularną stylizację!

 

STYLIZACJA PANA MŁODEGO: garnitur ślubny, buty ślubne, dodatki ślune

Tutaj garnitur pochodzi z  GIACOMO CONTI Wybraliśmy granatowy w kratę, który nie jest oczywistym rozwiązaniem, natomiast nuta ekstrawagancji była dla nas pożądana. Wybraliśmy brązowe buty i pasek, złoto – srebrne spinki do mankietów z granatowym kamieniem, a także piękną muchę w wyrazistym kolorze. Do tego biała koszula i gotowe.

Wiele z Was zastanawia się jaka koszulę wybrać, kiedy suknia ślubna nie jest biała. Można wybrać biała jak najbardziej. Jak widzicie na zdjęciach Pan Młody i Panna Młoda razem komponują się przepięknie.

DEKORACJA STOŁÓW WESELNYCH LIVING CORAL & GREENERY: dekoracja weselna stołów, krzeseł.

Za jego realizację odpowiada Pani Ula z GALERII KWIATÓW . Kiedy tworzyłyśmy koncepcję tej stylizacji zależało nam połączeniu LIVING CORAL+ GREENERY+ MIEDŹ/ZŁOTO. Postawiłyśmy na dużo zieleni i akcenty w postaci świec, ozdób na krzesłach, czy serwet w kolorze LIVING CORAL. Początkowo planowałyśmy wprowadzić miedź, ale po krótkiej i konkretnej rozmowie z Panią Ulą zdecydowałyśmy o wprowadzeniu złota, które w tym sezonie ślubnym znów wraca do łask. Chodził nam jeszcze po głowie akcent dusty blue, ale Pani Ula zdecydowanie oznajmiła, że będzie za dużo się działo, a my jej zaufałyśmy i bardzo dobrze! Całość wyszła bardzo elegancka, te kolory wręcz wyglądają tak, jakby były stworzone do występowania w takim TRIO.  Kolejnym trendem ślubnym na rok 2019, który wykorzystaliśmy była oczywiście geometria!

Zdecydowaliśmy się na pokazanie tej stylizacji weselnej zarówno na stole okrągłym, jak i prostokątnym. Dzięki, temu widać jaką różnicę wprowadza sama zamiana stołów. Na stole okrągłym całość kompozycji skupiona jest w centralnej części stołu weselnego. W samym środku dzieje się magia. To dobra opcja, jeśli planujecie podać na stole przystawki i przekąski. Jeśli chodzi o table settings, czyli miejsce gdzie znajdują się talerze, serwetki, kieliszki, winietki, karty menu, również nie komplikowaliśmy sprawy, by zachować tę uzyskaną elegancję. Co się tu zadziało? Na samym początku Pani Ula rozłożyła serwety w naszym kolorze przewodnim czyli LIVING CORAL, kolejno Monstera Dziurawa, dwa białe talerze, na ich wierzchu delikatna winietka, półprzeźroczysta ze złotym napisem. Za papeterię odpowiada Madzia z  MOIMIRENCAMI. Karta menu była włożona pomiędzy liście monstery.  Zależało na na podkreśleniu także złotego koloru, uzyskaliśmy to dzięki złotym sztućcom i świecznikom.

Na stole prostokątnym całość prezentowała się ZUPEŁNIE INACZEJ.  Duże kompozycje kwiatowe, wysokie z których jedna znajdowała się na samym brzegu stołu, a druga postawiona była na drugim jego krańcu, na ziemi. Uzyskaliśmy efekt genialnej asymetriiCiąg świec, delikatnych wazoników, małych geometrycznych kształtów tworzyły piękny bieżnik.

Do wykonania dekoracji zostały użyte następujące rośliny:

Monstera dziurawa, Eukaliptus gunni, Róża peach avalanch, mini różyczka, goździk.

Pani Ula jest także autorką bukietu dla Panny Młodej, PIĘKNY i rozłożysty bukiet, przykuwa uwagę, ale dzięki temu, że jest oszczędny w kolorach mógł być naprawdę obfity w gabarytach.

Bardzo ważny dla nas aspektem było miejsce sesji. Zależało nam na czymś w industrialnym klimacie, coś niespecjalnie wymuskanego.PRZERWA ŁÓÐŹ okazała się być doskonałym miejscem.

Szczególnym elementem, który diametralnie odmienił całą stylizację, były piękne i białe krzesła chiavari od PERFEKCYJNE PRZYJĘCIA

Bez nich, jesteśmy pewne, całość nie wyglądałaby tak spektakularnie.

Na koniec, ostatni szlif, ostatni dotyk, czyli ZŁOTE SZTUĆCE DO WYPOŻYCZENIA od samego początku wiedziałyśmy, że będą one jednym z ważniejszych elementów na stole.

 

Ok, to efekty naszej pierwszej sesji stylizowanej, która w całości bazuje na ślubnych trendach 2019! DAJ ZNAĆ CO SĄDZISZ, CO CI SIĘ PODOBA?

 

PS. wszystkie wytłuszczone nazwy  prowadzą Cię do stron współtwórców sesji!

ORGANIZUJEMY ŚMIAŁE I WSPÓŁCZESNE ŚLUBY I WESELA, W OPARCIU O WASZĄ WIZJĘ I OSOBOWOŚCI. SPRAWDŹ, CO MOŻEMY DLA CIEBIE ZROBIĆ, BYŚ MOGŁA BEZ STRESU I NADMIARU OBOWIĄZKÓW CIESZYĆ SIĘ CZASEM PRZYGOTOWAŃ DO ŚLUBU I WESELA.

Anna Ułańska
kontakt@gotowenaslub.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *