JAK WYKONYWAĆ TO CO MAMY ZAPLANOWANE ?

JAK WYKONYWAĆ TO CO MAMY ZAPLANOWANE ?

 

42673277_2147763235463454_1202243508874772480_n

Zastanawiasz się nad tym, dlaczego czasami nie wykonujesz zadań, które sobie zaplanowałaś
 Zastanawiasz się dlaczego inne Panny Młode samodzielnie organizują swój ślub i wesele i wyrabiają się z zadaniami❓

A może nie wiesz jak w już i tak napiętym grafiku znaleźć czas na dodatkowe planowanie i organizację potężnego projektu jakim jest ślub❓ Myślisz sobie, że w życiu nie uda Ci się tego wszystkiego ogarnąć na takim poziomie, który by Ci odpowiada❓ Słuchaj❤ możemy o tym porozmawiać❤ 
Przeszłyśmy drogę od totalnego chaosu, przez planowanie, które powodowało frustrację, bo na planach się kończyło. Popełniłysmy mnóstwo błędów, aż doszłyśmy do momentu, w którym realizujemy zadania jak po sznurku❤ a przy tym mamy czas na rozwój, sport i wszystko co dla nas ważne❤

Gotowa? Zaczynajmy!

Na początek zapraszamy Cię do obejrzenia video naszej mentorki, od które równieżj uczymy się tej sztuki Kamila Rowińska i jej karteczki zrewolucjonizują Twoje życie.

 

Karteczki Rowinskiej Instagram photo

Z tego nagrania dowiesz się:

Z tego nagrania dowiesz się:
Dlaczego warto delegować zadania?
Jak dzielić obowiązki między członków rodziny?
Co to są „karteczki Rowińskiej” i w jaki sposób mogą Ci pomóc w codziennym planowaniu?

KLIKNIJ I OBEJRZYJ VIDEO

 

Lecimy dalej!

1. Kończ czynności. Jeżeli nauczysz się stosować tą metodę w przypadku każdej czynności, to na przestrzeni tygodnia zaoszczędzisz mnóstwo czasu, który będziesz mogła wykorzystać na zaplanowane działania i aktywności. Kończ czynności, to nic innego jak wykonywanie zadania od A do Z. Odkładanie rzeczy na miejsce, sprzątanie po sobie na bieżąco, robienie pewnych rzeczy od razu, pomoże zaoszczędzić cenne minuty każdego dnia. Wyrób w sobie ten nawyk, a zobaczysz, że nie dość, że masz więcej czasu, to dodatkowo masz większy porządek wokół siebie.

Kiedy na przykład ja mam do wykonania zadanie NAPISAĆ POST NA BLOGA to to nie jest tylko treść. Wtedy NIE JEST TO ZADANIE SKOŃCZONE. Skończona czynność jest dla mnie wtedy, kiedy ja po napisaniu treści przeczytam ją raz jeszcze sprawdzając błędy, kiedy wstawię tytuł, wytłuszczę najważniejsze kwestie, określę słowa kluczowe, tagi, stworzę opis i wykonam wiele innych drobnych czynności, a na końcu opublikuję post lub zaplanuję jego publikację. Wtedy czynność jest ZAKOŃCZONA.

DO WYKONANIA ZAPLANOWANYCH DZIAŁAŃ, NAJBARDZIEJ PRZYBLIŻY CIĘ… ICH ZAPLANOWANIE!

Zaplanowanie zadań, ale nie w pamięci, nie w głowie. Skorzystaj ze sposobu, który sama stosuję i który uwielbiam.

2. Bądź elastyczna. Czasami zdarzają się sytuację, które są nieprzewidziane, niezaplanowane i generalnie są w stanie pokrzyżować nasze plany koncertowo. Trudno, nie zawsze możemy coś temu zaradzić, często nie możemy NIC zaradzić. Dlatego bądź elastyczna. Kiedy na przykład u mnie dzieję się coś niespodziewanego zamiast przeklinać pod nosem i załamywać się, że nie wywiążę się ze swoich planów, odruchowo biorę kalendarz w rękę….. i przekładam, zamieniam, robię wszystko co mogę, żeby zrealizować zadania, które zamierzyłam. Zawsze myślę sobie: „ dobra, Ola, masz wykonać te zadania w ciągu 7 dni, najwyżej posiedzisz w wolną sobotę, czy niedzielę, spokojnie”. A jeśli widzę, że choćbym nie wiem jak się starała nie dam rady, to po prostu przekładam zadanie na kolejny tydzień. Dlatego zawsze wpisuję zadania w terminarzu ołówkiem 🙂 Jeśli nie będziesz elastyczna to przeciwności losu skutecznie pokrzyżują Ci realizację wielu zadań.

3. Nie porównuj się z nikim. Różne czynniki wpływają na nasze tempo, czy ilość wykonywanych zadań. Każdy z nas ma indywidualną sytuację. To, że Panna Młoda, którą poznałaś na grupie na fb działa jak maszyna i bardzo szybko wykreśla z listy zadania związane ze ślubem wcale nie oznacza, że jesteś od niej mniej uzdolniona, kompetentna w kwestii planowania. Bym może ta Panna Młoda nie pracuje, bo nie musi, czy nie chce, a organizowanie ślubu to jej jedyne, hobbystyczne zajęcie. A może oprócz organizowania ślubu nie robi nic ani ze swoim zdrowiem, czyli nie uprawia sportu, ani nie edukuje się, czy nie czyta książek, podczas gdy Ty chodzisz na fitness i masz studia podyplomowe i po godzinach resztką sił organizujesz to wszystko. Patrz na swoje możliwości i dawaj z siebie wszystko! Nie porównuj się, bo to działa bardzo demotywująco.

4. Zaplanuj swój tydzień. Zrób listę wszystkich obowiązków związanych ze ślubem, ze swoją codziennością, czy zdrowiem. Wszystko co musisz wykonać w ciągu najbliższych 7 dni. Ja od tego właśnie zaczynałam planowanie tygodnia ( teraz jestem na wyższym etapie, gdzie planuję z dużo większym wyprzedzeniem niż tygodniowym). Wypisuję zadania związane z GOTOWYMI NA ŚLUB, moją edukacją, ile razy zamierzam trenować w tygodniu, czy zamierzam odwiedzić rodziców itd.

41974818_473115613097994_8065498774258057216_n

5. Teraz musisz zastanowić się nad tymi zadaniami w pewien szczególny sposób, który poznałam w jednej z książek Briana Tracy’ego.

Ponieważ nie chodzi o to, byś wykonała WSZYSTKIE zadania, które sobie wypisałaś, tylko te które są najważniejsze dla Ciebie, Twojego życia, czy właśnie celu jakim jest samodzielna organizacja ślubu i przyjęcia weselnego. Musisz krytycznie spojrzeć na te zadania i zastosować system ABCDE.

Zarządzaj zadaniami według systemu ABCDE gdzie:

A to najważniejsze zadania, które koniecznie musisz zrobić, bo inaczej realizacja Twojego celu może ucierpieć. Zadania takie jak wybór podwykonawcy, ustalenie listy gości to zadania, które raczej trudno oddelegować, a są KLUCZOWE.

B to zadania, która powinnaś wykonać. Realizacja celu nie ucierpi jeśli nie wykonasz teraz tego zadania, natomiast prędzej czy później musisz je wykonać.

C to wszystkie zadanie, które miło wykonać, są przyjemne. To zadania typu rozmowa z przyjaciółką czy kawa z współpracownikami. Natomiast na czas organizacji dnia ślubu i przyjęcia weselnego skup się na zadaniach, które najbardziej przybliżą Cię do celu.

D to zadania, które możesz oddelegować. Tutaj obowiązki domowe wchodzą w grę, którymi możesz podzielić się z narzeczonym. Nie musisz wszystkiego robić sama.

E to eliminacja. Wszelkie pożeracze czasu, które zajmują Ci czas i w żaden sposób nie przybliżają Cię do celu.

Teraz spójrz na swoją listę i do każdego zadania dopisz odpowiednią literę. I myślę, że najwygodniej będzie Ci na nowej kartce wypisać już tylko i wyłącznie zadania z kategorii A i B.

6. Każdej czynności A i B nadaj czas wykonania zadania. To bardzo mocny trik i to ważne, żebyś nadała te ramy czasowe zanim wprowadzisz zadania w poszczególne dni, ale o tym napiszę za chwilę.

Mnie ten nawyk wiele ułatwił, ponieważ ja potrafiłam nadźgać bardzo wiele zadań, po czym okazywało się, że kiedy policzyłam czas na ich wykonanie, to wiedziałam, że mój plan nie ma prawa się udać, fizycznie było niemożliwe zrealizowanie tych zadań. Patrzyłam na ilość zadań, którą chcę wykonać, a nie na ilość czasu, którego potrzebuję do ich wykonania. Potrafiłam upchnąć 3 zadania, z którego każde zajmowało kilka godzin… A teraz potrafię w ciągu dnia mieć jedno zadanie, ponieważ jego wykonanie zajmuje wiele czasu. A zdarza się tak, że pracuję nawet kilka dni nad jednym zadaniem.

Odkąd dokładnie nadaję czas, który zajmie mi każda czynność, bardzo rzadko zostaje mi zadanie, którego nie zdążyłam wykonać.

7. Okej masz już listę zadań, które są ważne i które możesz wykonać wyłącznie TY, wiesz także ile czasu zajmie Ci wykonanie każdej czynności, więc czas zaplanować Twój tydzień!

Polecam Ci korzystać z kalendarza, który ma tygodniowy rozkład. To się świetnie sprawdza, od razu widzisz jak kształtuje się Twój tydzień.

Ja w pierwszej kolejności wprowadzam czynności z kręgu moich wartości. Zadania, które są fundamentem mojego życia i mojej filozofii. Czyli zaczynam od wpisania godzin treningu, poranną sesję wdzięczności, zapisanie celów i modlitwę, a także od razu planuje kiedy będę czytać, a kiedy będę się uczyć, czy spędzać czas z bliskimi. To moje najważniejsze zadania w tygodniu, później dopiero zaczynam pracować nad moimi celami. Ale najpierw upewniam się, że moje zdrowie, rozwój, relacje z bliskimi są zadbane i uwzględnione w czasie trwania tygodnia.

Więc Tobie również bardzo to polecam, abyś najpierw wprowadziła czynności, które są ważne dla Ciebie.

Okej teraz będziemy pracować nad zadaniami związanymi z organizacją ślubu i wesele, bo to jest zapewne jeden z Twoich celów.

8. Zaczynamy od zaplanowania poniedziałku, ponieważ najlepiej robić plan tygodniowy w niedzielę wieczorem. Teraz potrzebujesz zarządzić tymi zadaniami, które ci zostały, zadaniami dotyczącymi ślubu i wesela. Polecam Ci zadać sobie pytanie kontrolne, które również w swoich książkach zadaje Brian Tracy: Gdybym jutro musiała wyjechać na cały miesiąc, to które zadanie wykonane przed wyjazdem najbardziej przybliżyło, by mnie do realizacji celu? Wybierz teraz jedno zadanie i od raz skreśl je z listy i wprowadź w kalendarz. Jeżeli zadanie, które wybrałaś jest złożone i zajmie Ci dużo czasu, a Ty wiesz, że w poniedziałek zawsze masz dużo zajęć to wybierz tylko to zadanie do wykonania. Nie bierz na siebie za dużo.

Ale jeśli masz na przykład więcej czasu, albo zadanie, które wybrałaś nie jest długie, to zadając sobie powyższe pytanie wybierz dodatkowo 2 zadania. Idź tym schematem, aż do niedzieli. Dzięki temu pytaniu od razu wprowadzasz zadania w pewnej kolejności, zaczynasz od najważniejszych i najtrudniejszych (mam nadzieję, że tak robisz!)

9. Znajdź w sobie motywację! Myśl o tym, co Cię czeka po wykonaniu tych wszystkich zadań? Jaki efekt uzyskasz, jeśli je wykonasz, tak solidnie? Zapewne świetną motywacją będzie Twoja wizja ślubna. Trzymaj się jej! Wytrzymaj przez chwilę, bądź sumienna i planuj swój kalendarz, a jak już wejdzie Ci to w nawyk to sama będziesz się zastanawiać, jak to możliwe, że wcześniej nie planowałaś tygodnia z góry?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *